Wakacje letnie 2020 Narewka i okolice

18. lipca 2020 r.

Jadąc przez noc, śpiąc na parkingu pomiędzy, uderzyłem w kilka punktów przed przyjazdem do hotelu i zrobiłem pierwsze zdjęcia. Poziom wody w jeziorze Siemianówka jest nadal bardzo niski, a fotografowanie ptaków z brzegu bardzo trudne. Następnie kilka zdjęć, które zmieniły się w hotelu w ciągu ostatniego półrocza. Stary, nowo wybudowany budynek z pokojami jest wykończony, a ja wprowadziłem się do pokoju w nim. Naprawdę staje się coraz bardziej małą wioską w obrębie wsi. I uważam, że projekt rozgraniczenia z motywami z życia wiejskiego jest bardzo piękny.

Więcej zdjęć

19. lipca 2020 r.

Pogoda była idealna do fotografowania prawie każdego dnia. Po wyjściu z hotelu kilka kolejnych zdjęć kompleksu przy porannym świetle. Potem zobaczymy, co oferują moje miejsca. Przeważnie przychodziłem tylko do jednego z nich rano lub wieczorem. U Żubra Wiese koło Leśnej rano bociany pod światło w jasnej porannej mgle. W ciągu dnia odwiedzałem przyjaciół i robiłem zdjęcia raz za razem.

Więcej zdjęć

20. lipca 2020 r.

Słyszałem żurawie dzień wcześniej i chciałem tym razem zbliżyć się do nich, aby zrobić zdjęcia. Dźwięki żurawi pochodziły z kierunku Pasieki. Więc spójrzmy. Wędrując po łąkach i brzegach lasu słyszałem je raz po raz, ale kiedy skręciłem w kierunku, dźwięki były coraz bardziej odległe, kiedy dotarłem tam, gdzie myślałem, że są. Są one tak głośne, że trudno oszacować odległość. Wkrótce dwa roebuki pojawiły się w porannej mgle. Ale byłem zbyt wolny z kamerą. Były więc tylko atmosferyczne zdjęcia pajęczyn w porannym słońcu i różnych ptaków w porannym świetle. Po południu malarz kończy malowanie. Znaleziono i sfotografowano gniazdo jaskółki w nie zakończonej jeszcze dobudówce w pobliżu rzeki. Wieczorem potem do jeziora.

Więcej zdjęć

21. lipca 2020 r.

Rano wyruszyłem nad jezioro i przeszedłem wzdłuż nasypu. Najpierw spotkałem bociana, który powoli zbliżał się do niego, zanim odleciał. Potem wylądowała niezbyt daleko czapla. Ponieważ bardzo łatwo było zbliżyć się do wody przy wlocie i słońce było w najlepszym stanie wieczorem, zanotowałem to na wieczór. I właściwie ledwo co zajęłam to miejsce wieczorem, kiedy pojawiła się czapla i miałam możliwość fotografowania jej i innych ptaków wodnych przez około dwie godziny przy najlepszym oświetleniu wieczornym. Byłem tak pochłonięty, że prawie przeoczyłem chmury i wieczorną atmosferę. Ale zauważyłem je i mogłem je uchwycić na zdjęciach.

Więcej zdjęć

22. lipca 2020 r.

To był jeden z niewielu niemiłych dni na robienie zdjęć. Więc znowu zająłem się jaskółką w przybudówce.

Więcej zdjęć

23. lipca 2020 r.

Znowu bociany na porannym świetle w Leśnej. A w drodze powrotnej z jeziora Siemianówka trzy młode bociany trzepoczące w gnieździe.

Więcej zdjęć

24. lipca 2020 r.

Ustawić budzik po raz pierwszy na wakacjach. Planowana wyprawa kajakiem o wschodzie słońca została ustalona nieco wcześniej, aby obudzić się bez budzika. O 04:00 zaczęliśmy. Na szczęście syn właściciela hotelu przejął prace związane z wiosłowaniem. Więc mogłem całkowicie skupić się na robieniu zdjęć. W jednym z punktów wyjścia znajdowały się żubry święta, ponieważ niestety zniknęły w lesie. Ale także pierwszy zimorodek, który potrzebował mnie, jak zobaczysz w późniejszych dniach, by się bliżej przyjrzeć, by móc zrobić mu bliższe zdjęcie.

Więcej zdjęć

24. lipca 2020 r. Wieczór

Po raz kolejny przyglądamy się temu, co jest dostępne wieczorem w Wisentwiese koło Leśnej. Ma dobre światło zarówno rano, jak i wieczorem. Chciałem tylko spojrzeć i zostawiłem samochód bez kamery. W drodze na wieżę widokową zobaczyłem orlika krzykliwego na wystającym ze stogu siana słupie. Więc wróciłem i zabrałem kamerę. Miejmy nadzieję, że zostanie na miejscu. Kiedy wróciłam i miałam zamiar zrobić zdjęcie, on poleciał. Ale on dał mi drugą szansę. Wrócił i został, dopóki wszystkiego nie załatwiłem. A potem złapałem go w najlepszy sposób ze startem. Ponieważ pole było świeżo skoszone, podczas polowania na myszy biegały po nim również bociany i lisy. I młodego lisa, którego złapałem w pełnym biegu.

Więcej zdjęć

25 lipca 2020 r.

Z powrotem z Leśną. Przygotowywałem się do ruszenia dalej, więc hartowałem żurawie. I tym razem będą bardzo blisko. Więc poszedłem wzdłuż krawędzi lasu do tyłu polany. I tam byli. Dwóch z nich. A ja próbowałem je sfotografować, pochyliłem się i poszedłem dalej. Niestety nie miałem prawdziwej przykrywki i w pewnym momencie zauważyli mnie i odlecieli. Niestety byłem w drodze powrotnej, aby zbliżyć się o kilka kroków. Więc nie ma ich zdjęć.

Więcej zdjęć

26. lipca 2020 r.

Małe śpiewające ptaki w porannym świetle przy Narewce między Gruszkami a Narewką. I dobra rozmowa z dwoma miejscowymi z podwarszawskich mieszkańców, którzy spędzili tam noc. A wieczorem nad Leśną latają dźwigi. Jak już zostało powiedziane, rano i wieczorem jest najlepsze światło fotograficzne.

Więcej zdjęć

28. lipca 2020 r.

W pobliżu Teremisek, na drodze między Narewką a Białowieżą, istnieje możliwość obserwacji orlików krzykliwych. Nie widziałem ich podczas moich dwóch wizyt. Ale jelenie tak. Niestety widziałem tylko poroże jednego z nich w trzcinie. Niestety nie podniósł głowy. Z tej bliskości powstałby bardzo piękny portret. Ale to może być miejsce dla rutyny jeleniowatych jesieni. Zobaczmy.

Więcej zdjęć

29. lipca 2020 r.

Po ponownej próbie z orlikami krzykliwymi wróciłem do hotelu późnym wieczorem. Po drugiej stronie Narewki jest łąka. A w drodze powrotnej z Teremiski zatrzymałem się tam. Pół godziny po zachodzie słońca przyszły dwa młode lisy i poszły na polowanie na myszy. Tam znowu poznałem cechy mojego aparatu. Przy ISO 25600 i aperturze 2.8 ostrość działała idealnie, a także rozpoznawała oko i skupiała się na nim.

Więcej zdjęć

30. lipca 2020 r.

W Narewce koło Gruszek, zobaczmy co się dzieje rano. Z cierpliwością można tam też oglądać orły. Ale to wymaga czasu. Tak jak zimorodki. Zauważyłem jedną po południu w innym miejscu, ale zanim dostałem ją w obiektywie z aparatem, znowu jej nie było. Siedział na stromym brzegu bezpośrednio pode mną i nie jest tak łatwo go znaleźć wolnymi ruchami, aby nie został zakłócony w wizjerze. A on siedział tylko około 5 metrów pode mną.

Więcej zdjęć

31. lipca 2020 r.

Ale teraz, kiedy wiedziałam, gdzie się pojawił, wyruszyłam ponownie. Tym razem mogłem w spokoju ustawić statyw i kamerę. W tym dniu w ciszy i spokoju musiałam czekać cztery godziny, aż się pojawi. Kilka zdjęć portretowych i już go nie było. Czekałem jeszcze godzinę, ale się nie pojawił. Tak jak dzień wcześniej. Była tylko jedna szansa.

Więcej zdjęć

1. sierpnia 2020 r.

Rano w Leśnej były gęsi szare i czajki. Zwłaszcza czajki były obecne w okolicy w dużej ilości, jak mogłem się później przekonać.

Więcej zdjęć

1. sierpnia 2020 r.

Ponieważ światło nie było tak dobre poprzedniego dnia, poszedłem po południu znów szukać zimorodka. Tym razem zajęło mi to tylko dwie godziny po ustawieniu statywu i aparatu. I po zwykłym pozowaniu nagle wepchnął się do wody i wrócił z rybą. Którą przygotował na dwie minuty i rzucił na gałąź, zanim ją pożarł.

Więcej zdjęć

2. sierpnia 2020 r.

Ponieważ miałem szczęście do Leśnej z żurawiami, odwiedzałem ją co jakiś czas jutro. Jeśli idziesz drogą przy wieży widokowej, zawsze są polne drogi do lasu. A na drugim wychodzisz z lasu, mniej więcej na środku polany. Tam pierwszy raz zobaczyłem moje żurawie. I tak zbliżyłeś się do nich najdalej niewidoczny. Gdyby tam byli. Niestety tylko bociany i małe śpiewające ptaki w porannym tylnym świetle.

Więcej zdjęć

3. sierpnia 2020 r.

Dzisiaj miałem szczęście, że mogłem fotografować zwierzęta bezpośrednio z samochodu. Tak więc nad Leśną nad jedną z dróg terenowych, którymi ma jechać samochód osobowy przez Pasieki i Borowe na Babią Górę. Tam nad polną drogą do wlotu oraz nad Siemianówką i Leśną z powrotem do Narewki. Znalazłem lisa bawiącego się w chowanego i szukającego ze mną. Żurawie w pobliżu Pasieki. Bociany na tylnym świetle i kilka śpiewaków, które wysiadłem z samochodu na zdjęciu. Więc czasami robienie zdjęć może być wygodne.

Więcej zdjęć

4. sierpnia 2020 r.

Wokół hotelu jest też mnóstwo śpiewaków do fotografowania. Rano, kiedy wyszedłem zrobić zdjęcia, a żaden z pozostałych gości jeszcze się nie obudził. Ale także leżąc wygodnie na leżaku z aparatem pod ręką, zawsze istnieje możliwość fotografowania ptaków śpiewających.

Więcej zdjęć

5. sierpnia 2020 r.

Po południu znów spróbowałem szczęścia nad jeziorem. Po tym jak woda trochę się cofnęła, nie można się do niej dostać. Ale gęsi, kaczki, czaple, łabędzie i różne piaskownice i czajki. W tym roku zauważyłem je niezwykle.

Więcej zdjęć

6. sierpnia 2020 r.

Właściwie to nie chciałem już fotografować bocianów, bo ona już miała ich wiele. Ale ponieważ byli w tak pięknym porannym świetle, zatrzymałem się i kiedy wysiadłem z samochodu, zobaczyłem, że pełnia księżyca jest wciąż tuż nad gniazdem. Wyjęłam więc aparat, położyłam go na statywie i zrobiłam mu zdjęcia. Tamtego dnia światło było wyjątkowe. Wciąż dostaję zdjęcia czajki. Bocian w portrecie. Szara czapla odlatuje. I jeszcze jeden orlik krzykliwy z myszką w czasie lotu powrotnego. Po południu próbowałem zbliżyć się do jeziora w gumowych butach. Ale nie możesz daleko zajść. Robi się bardzo nudno w błocie. Albo masz wystarczająco dużo wody, aby pracować z pływającą kryjówką, aby nie zatonąć tak głęboko z ciężarem w błocie. Albo z gumowym pontonem o kamuflażowej konstrukcji. Tam jeszcze muszę zainwestować.

Więcej zdjęć

7. sierpnia 2020 r.

Szliśmy od otwartej strony na polanę Leśną. w nadziei na orliki. Widziałem je raz za razem. Dzień wcześniej nawet wyłaził z samochodu. Ale niestety były tylko ptaki do fotografowania.

Więcej zdjęć

8. sierpnia 2020 r.

Stałem na polnej drodze koło Leśnej i czekałem, aż coś się stanie. Oczywiście ciekawiły mnie orliki krzykliwe. Ale to były tylko złote rybki. A później na Babiej Górze żurawie na skraju lasu z podświetleniem. To nie było zbyt ostre. Ale to odzwierciedla nastrój, jaki widziałem. Często się mylimy, ponieważ uważamy, że zdjęcie musi być ostre.

Więcej zdjęć

9. sierpnia 2020 r.

Po porannym okrążeniu, które nie było zbyt produktywne, usiadłem ponownie wieczorem przy naborze w Siemienówce. I znów mam fantastyczne zbliżenia gnieżdżących się tam ptaków wodnych.

Więcej zdjęć

10. sierpnia 2020 r.

Ostatniego ranka przed powrotem do domu. Wschód słońca w Narewce. Na krótko przed wschodem słońca poleciały cztery kaczki, które były moim motywem na dwie spokojne, relaksujące godziny. A w międzyczasie znów i znowu udokumentowano, jak przeciwległa łąka powoli coraz bardziej wjeżdżała w światło słoneczne, aż do Narewki.

Więcej zdjęć

11. sierpnia 2020 r.

Zanim odszedłem, ukończyłem trylogię murali przedstawiających młode pokolenie, rodziców i dziadków na tle typowych motywów z okolicy. I mogę powiedzieć, że nastrój zachodu słońca obrazu Młodość, zainspirowany jednym z moich zdjęć o zachodzie słońca nad jeziorem Siemianówka koło Cisówki, powstał.

Więcej zdjęć